* Perspektywa Amandy .
Chłopaki są naprawdę mili. Nigdy nie poznałam takich chłopaków jak oni. Są sławni ale są normalnymi ludźmi , którym woda sodowa nie uderzyła do głowy .
Niall oprowadził nas po całym domu . Był ogromny, miał tyle pokoi . Później oglądaliśmy horrory. Po 12 w nocy wróciłyśmy do domu . Oczywiście chłopaki uparli się żebyśmy zostały na noc ale nie chciałyśmy robić kłopotu w końcu mieszkamy niedaleko.
Obudziłam się o 10. Od razu ruszyłam w kierunku łazienki . Gdy przejrzałam się w lustrze , przestraszyłam się.. Tak, wyglądałam strasznie. Wzięłam dłuugą kąpiel , umyłam zęby, wysuszyłam włsy i założyłam to [klik]. Włosy zostawiłam rozpuszczone , ponieważ nie miałam pomysłu co z nimi zrobić. I na koniec zrobiłam prawie niewidoczny makijaż.
Zeszłam na dół , Kaśki jeszcze nie było. Postanowiłam zrobić gofry z truskawkami. Po 15 minutach śniadanie było gotowe. Kate weszła do kuchni ubrana tak [ klik ] .
- wow. Kaśka super wyglądasz. - powiedziałam.
- dzięki , ty też. - odpowiedziała uśmiechnięta.
- idziemy dzisiaj na zakupy ?
- jasne , tylko zjem śniadanie i idziemy.
- ok.
Faktycznie , po zjedzeniu przez Kaśś naleśników ruszyłyśmy na podbój sklepów. Obeszłyśmy całe centrum handlowe ale nic nie wpadło nam w oko.
- no nic, idziemy do msc ? - zapytała zawiedziona Kate.
- chodź. .- powiedziałam i pociągnęłam ją za rękę w kierunku MSC.
Zamówiłyśmy po czekoladowym shake i usiadłyśmy przy jednym ze stolików. Rozejrzałyśmy się po pomierzczeniu i nagle zauważyłyśmy plakat , który nas zainteresował.
- Kaśka patrz ! - wydarłam się . A ludzie dziwnie się na mnie spojrzeli.
- ej , musimy się tam zgłosić . - zaczęłam Kaśś.
- spisuj numer . - dokończyłam .
Plakat ten przedstawiał szkołe taneczną . Akurat za tydzień odbywały się przyjęcia do niej . Z Kaś bardzo lubiłyśmy tańczyć więc postanowiłyśmy się tam zgłosić .
* Perspektywa Liam'a .
Dzisiejszy dzień postanowiłem spędzić z Danielle . Dawno jej nie wdziałem ponieważ była w trasie z jakimś zespołem dla którego tańczyła. Dzisiaj miałem ją odebrać z lotniska. Założyłem bluze z kapturem i okulary , żeby nikt mnie nie rozpoznał. Gdy tylko Danielle mnie zobaczyła od razu do mnie podbiegła i przytuliła. Stęskniłem się za nią i to bardzo.
* Perspektywa Niall'a.
W domu zostałem z Zayn'em i Harrym ponieważ Liam pojechał po Danielle a Louis po Eleonor . Na początku strasznie się nudziliśmy , ale potem postanowiliśmy odwiedzić dziewczyny .
Wyglądaliśmy tak ja : [klik], Zayn : [klik] a Harry tak : [klik]. Harry wziął kluczyki od samochodu , wyszliśmy z domu , wsiedliśmy do auta . I ruszyliśmy w kierunku domu dziewczyn .
______________________________
miłego czytania. ; ) ; *
czyta ktoś ?
sobota, 19 maja 2012
Zapraszam do czytania mojego drugiego bloga . http://everythingaboutyouuu.blogspot.com/.
Mam nadzieje , że wam się spodoba. ; ) ; *
Mam nadzieje , że wam się spodoba. ; ) ; *
piątek, 11 maja 2012
Rozdział ósmy .
* Perspektywa Amandy .
Gdy powiedziałam Kasi o moim spotkaniu z Zayn'em i zaproszeniu na obiad bardzo się ucieszyła. Postanowiłyśmy przebrać się w piżamy i pooglądać jakieś romansidła.
Przy oglądaniu komedii romantycznej zasnęłyśmy na sofie w salonie.
Obudziłam się o 10, ta menda Kaśka już nie spała , krzątała się po kuchni. Podniosłam mój ciężki tyłek i podreptałam do kuchni.
- cześć mała. - przywitała mnie Kaśś.
- heej kocie.
- jak się spało ?
- nawet, nawet, tylko plecy mnie bolą . - zaczęłam narzekać .
- zrobiłam jajecznice , chcesz ?
- tak , twoja jest najlepsza . - zaczęłam chwalić jedzenie zrobione przez Kaśkę .
- smaczengo . - powiedziała i podała mi talerz z jajecznicą.
O 12 Zayn napisał mi sms'a , że o 14 mamy być gotowe bo po nas przyjdzie. Miałyśmy 2 godziny , więc zaczęłyśmy się szykować . Poszłam na górę . Wzięłam prysznic, umyłam zęby, ubrałam to [klik] , zrobiłam lekki makijaż , włosy lekko podkręciłam lokówką . O 13:50 zeszłam gotowa na dół, Kaśka już tam na mnie czekała ubrana w to [klik] i oglądała jakiś nudny serial w TV. O 14 usłyszałyśmy dźwonek do drzwi . Od razu podniosłyśmy swoje tyłki z sofy i ruszyłyśmy w kierunku drzwi. Otworzyłam drzwi z wielkim uśmiechem na twarzy , na przeciwko mnie stał szczerzący się Zayn . Założyłam płaszczyk , buty i wyszliśmy z domu . Zakluczyłam drzwi i skierowaliśmy się w stronę domu chłopców.
* Perspektywa Zayn'a.
O 14 stałem już przez domem dziewczyn . Drzwi otworzyła mi uśmiechnięta Amanda , odwzajemniłem uśmiech . Dziewczyny założyły płaszczyki i ruszliśmy w kierunku mojego i chłopców domu.
Przepuściłem dziewczyny w drzwiach. Pomogłem zdjąść płaszcze i zaprosiłem do środka.
- Chłopaki !! Chodźcie do salonu !! - po tych słowach Niall , Harry , Louis i Liam pojawili się w pomieszczeniu.
- Chłopaki przedstawiam wam Amandę i Kate (bo tak kazała mi na siebie mówić) . - dziewczyny to są Ni....
- tak wiemy kto to jest. - odezwała się Kate . a chłopaki się zaśmiali.
- no tak . - odpowiedziałem
- Kaatee ! Amandaa ! - wydarł się Niall i przytulił dziewczyny. Oczywiście chłopaki zrobili to samo co Horan .
*Perspektywa Niall'a .
Ucieszyłem się jak zobaczyłem Kasie stojącą u nas w salonie. Myślałem , że już jej nigdy nie spotkam , a tu bum i jest dzisiaj u nas na obiedzie. Nie spodziewałem , że Malik zrobi nam taką niespodziankę i zaprosi dziewczyny do nas.
Liam poszedł do kuchni wyjąć kurczaka z piekarnika . Payne za chwilkę przyszedł i zaprosił wszystkich do jadalni. Zjedliśmy obiad w wpaniałych humorach . Z dziewczynami dobrze się dogadywaliśmy . Widziałem jak Zayn od czasu do czasu zerka na Ami , ale postanowiłem się nie wtrącać. Po obiedzie postanowiłem pokazać dziewczyną resztę domu .
____________________________
tak , tak wiem , nudny...
Zayn . ; ) uwielbiam to . ;)
miłego czytania . ;*
Gdy powiedziałam Kasi o moim spotkaniu z Zayn'em i zaproszeniu na obiad bardzo się ucieszyła. Postanowiłyśmy przebrać się w piżamy i pooglądać jakieś romansidła.
Przy oglądaniu komedii romantycznej zasnęłyśmy na sofie w salonie.
Obudziłam się o 10, ta menda Kaśka już nie spała , krzątała się po kuchni. Podniosłam mój ciężki tyłek i podreptałam do kuchni.
- cześć mała. - przywitała mnie Kaśś.
- heej kocie.
- jak się spało ?
- nawet, nawet, tylko plecy mnie bolą . - zaczęłam narzekać .
- zrobiłam jajecznice , chcesz ?
- tak , twoja jest najlepsza . - zaczęłam chwalić jedzenie zrobione przez Kaśkę .
- smaczengo . - powiedziała i podała mi talerz z jajecznicą.
O 12 Zayn napisał mi sms'a , że o 14 mamy być gotowe bo po nas przyjdzie. Miałyśmy 2 godziny , więc zaczęłyśmy się szykować . Poszłam na górę . Wzięłam prysznic, umyłam zęby, ubrałam to [klik] , zrobiłam lekki makijaż , włosy lekko podkręciłam lokówką . O 13:50 zeszłam gotowa na dół, Kaśka już tam na mnie czekała ubrana w to [klik] i oglądała jakiś nudny serial w TV. O 14 usłyszałyśmy dźwonek do drzwi . Od razu podniosłyśmy swoje tyłki z sofy i ruszyłyśmy w kierunku drzwi. Otworzyłam drzwi z wielkim uśmiechem na twarzy , na przeciwko mnie stał szczerzący się Zayn . Założyłam płaszczyk , buty i wyszliśmy z domu . Zakluczyłam drzwi i skierowaliśmy się w stronę domu chłopców.
* Perspektywa Zayn'a.
O 14 stałem już przez domem dziewczyn . Drzwi otworzyła mi uśmiechnięta Amanda , odwzajemniłem uśmiech . Dziewczyny założyły płaszczyki i ruszliśmy w kierunku mojego i chłopców domu.
Przepuściłem dziewczyny w drzwiach. Pomogłem zdjąść płaszcze i zaprosiłem do środka.
- Chłopaki !! Chodźcie do salonu !! - po tych słowach Niall , Harry , Louis i Liam pojawili się w pomieszczeniu.
- Chłopaki przedstawiam wam Amandę i Kate (bo tak kazała mi na siebie mówić) . - dziewczyny to są Ni....
- tak wiemy kto to jest. - odezwała się Kate . a chłopaki się zaśmiali.
- no tak . - odpowiedziałem
- Kaatee ! Amandaa ! - wydarł się Niall i przytulił dziewczyny. Oczywiście chłopaki zrobili to samo co Horan .
*Perspektywa Niall'a .
Ucieszyłem się jak zobaczyłem Kasie stojącą u nas w salonie. Myślałem , że już jej nigdy nie spotkam , a tu bum i jest dzisiaj u nas na obiedzie. Nie spodziewałem , że Malik zrobi nam taką niespodziankę i zaprosi dziewczyny do nas.
Liam poszedł do kuchni wyjąć kurczaka z piekarnika . Payne za chwilkę przyszedł i zaprosił wszystkich do jadalni. Zjedliśmy obiad w wpaniałych humorach . Z dziewczynami dobrze się dogadywaliśmy . Widziałem jak Zayn od czasu do czasu zerka na Ami , ale postanowiłem się nie wtrącać. Po obiedzie postanowiłem pokazać dziewczyną resztę domu .
____________________________
tak , tak wiem , nudny...
Zayn . ; ) uwielbiam to . ;)
miłego czytania . ;*
poniedziałek, 7 maja 2012
Rodział siódmy .
* Perspektywa Amandy.
- a tak , pamiętam . dlaczego się nie odzywaliście z Niallem ? - zapytałam.
...
- wiesz, koncerty, wywiady, itp.. - odpowiedział.
- tak...wiem, to co taka gwiazda jak ty robi właśnie tu ? - zapytałam zabawnie.
- haha..no nie widzisz , zabieram Cię na spacer, oczywiście jeśli masz ochotę. - zapytał z nadzieją.
- czemu nie. - powiedziałam z uśmiechem.
Wyszliśmy z kapsuły po niecałych 40 minutach i ruszyliśmy w stronę parku. Spacerowaliśmy z jakąś godzinę. Nie brakowało nam tematów do rozmów. Zayn to na prawdę miły i zabawny chłopak. Przy mnie nie był tym znanym Zayn'em Malikiem - gwiazdą, tylko Zayn'em Malikiem - zwykłym i miłym chłopakiem. Robiło się ciemno. Kasia się już pewnie o mnie martwi, w końcu wyszłam wcześnie rano i do tej pory nie dawałam znaków życia.
- Zayn, niestety muszę już iść do domu. - powiedziałam smutna.;
- Odprowadzę Cię . - zaoferował.
- Nie muszisz.
- Ale chcę. - powiedział . - i nie przyjmuje odmowy. - dokończył.
- oj..dobrze.
Szliśmy całym chodnikiem , śmialiśmy się i głośno rozmawialiśmy. Przechodnie dziwnie się na nas patrzyli , ale nie przejmowaliśmy się tym.
- to tu .. - powiedziałam , ponieważ byliśmy już przed domem , w którym mieszkam.
- wiesz, że mieszkam z chłopakami jakieś trzy domy dalej . - powiedział i pokazał ładną , dużą willę.
- serio ? ! i nawet nie raczyłeś przyjść . - udałam obrażoną.
- hahaaa. no nie obrażaj się. proszę .- powiedział i zrobił słodziutkie oczka a'la kot ze Shreka.- możę przyjdziesz z Kasią jutro do nas na obiad, Niall się ucieszy. - zaproponował.
- wiesz, myślę , że to dobry pomysł i Kasia też bardzo się ucieszy .
- kurczę, zapomniałem ostatnio wziąść od ciebie numer .
- masz może markera ?
- ale po co ?
- no zapisze ci ten numer głuptasie .
- aaa, proszę.
- 785656658 - zapisałam mu numer na ręce.
- to do zobaczenia. - powiedział.
- pa - i pocałowałam go w policzek.
* Perspektywa Zayn'a.
Pierwsze co zobaczyłem w domu to marchewki i inne rzeczy porozrzucane po podłodze.
- Chłopaki !! Chłopaki !! - krzyczałem , ale nikt nie schodził - czyżby się bali ? - pomyślałem..
- Chłopaki , macie to posprzątać !
- ale jak to ?! - zawołał z kuchni Niall.
- no tak to .
- ale ja nic nie zrobiłem to Lou i Harry.
- Harry !! Louis !! Macie to posprzątać , bo jutro mam dla was niespodziankę .- po tych słowach , chłopaki od razu pojawili się na schodach .
- sprzątać ! - krzyknąłem
- no już dobra. - powiedział niechętnie Lou.
- a tak w ogóle to gdzie jest Liam ?
- pojechał do Danielle. - odpowiedział Harry .
- idę wziąć prysznic, jak wrócę ma tu być czysto ! - powiedziałem i ruszyłem na górę .
* Perspektywa Niall'a.
Siedziałem sobie spokojnie w kuchni i wyjadałem zawartość lodówki. Nagle usłyszałem krzyki dochodzące z holu. Spojrzałem tam , stał tam wkurzony Zayn i coś krzyczał.
- Chłopaki macie to posprzątać ! - usłyszałem jak krzyczy Malik.
- ale jak to ?! - zapytałem .
- no tak to. - odpowiedział.
- ale ja nic nie zrobiłem to Lou i Harry.
- Harry !! Louis !! Macie to posprzątać , bo jutro mam dla was niespodziankę .- zawołał mulat a po tych słowach pojawił się ''Larry''.
Później już nie słuchałem , ale wiem , że Zayn się ulotnił do swojego pokoju, a Harry i Louis sprzątali to całe pobojowisko.
_________________
miłego czytania . ; ) ;*
- a tak , pamiętam . dlaczego się nie odzywaliście z Niallem ? - zapytałam.
...
- wiesz, koncerty, wywiady, itp.. - odpowiedział.
- tak...wiem, to co taka gwiazda jak ty robi właśnie tu ? - zapytałam zabawnie.
- haha..no nie widzisz , zabieram Cię na spacer, oczywiście jeśli masz ochotę. - zapytał z nadzieją.
- czemu nie. - powiedziałam z uśmiechem.
Wyszliśmy z kapsuły po niecałych 40 minutach i ruszyliśmy w stronę parku. Spacerowaliśmy z jakąś godzinę. Nie brakowało nam tematów do rozmów. Zayn to na prawdę miły i zabawny chłopak. Przy mnie nie był tym znanym Zayn'em Malikiem - gwiazdą, tylko Zayn'em Malikiem - zwykłym i miłym chłopakiem. Robiło się ciemno. Kasia się już pewnie o mnie martwi, w końcu wyszłam wcześnie rano i do tej pory nie dawałam znaków życia.
- Zayn, niestety muszę już iść do domu. - powiedziałam smutna.;
- Odprowadzę Cię . - zaoferował.
- Nie muszisz.
- Ale chcę. - powiedział . - i nie przyjmuje odmowy. - dokończył.
- oj..dobrze.
Szliśmy całym chodnikiem , śmialiśmy się i głośno rozmawialiśmy. Przechodnie dziwnie się na nas patrzyli , ale nie przejmowaliśmy się tym.
- to tu .. - powiedziałam , ponieważ byliśmy już przed domem , w którym mieszkam.
- wiesz, że mieszkam z chłopakami jakieś trzy domy dalej . - powiedział i pokazał ładną , dużą willę.
- serio ? ! i nawet nie raczyłeś przyjść . - udałam obrażoną.
- hahaaa. no nie obrażaj się. proszę .- powiedział i zrobił słodziutkie oczka a'la kot ze Shreka.- możę przyjdziesz z Kasią jutro do nas na obiad, Niall się ucieszy. - zaproponował.
- wiesz, myślę , że to dobry pomysł i Kasia też bardzo się ucieszy .
- kurczę, zapomniałem ostatnio wziąść od ciebie numer .
- masz może markera ?
- ale po co ?
- no zapisze ci ten numer głuptasie .
- aaa, proszę.
- 785656658 - zapisałam mu numer na ręce.
- to do zobaczenia. - powiedział.
- pa - i pocałowałam go w policzek.
* Perspektywa Zayn'a.
Pierwsze co zobaczyłem w domu to marchewki i inne rzeczy porozrzucane po podłodze.
- Chłopaki !! Chłopaki !! - krzyczałem , ale nikt nie schodził - czyżby się bali ? - pomyślałem..
- Chłopaki , macie to posprzątać !
- ale jak to ?! - zawołał z kuchni Niall.
- no tak to .
- ale ja nic nie zrobiłem to Lou i Harry.
- Harry !! Louis !! Macie to posprzątać , bo jutro mam dla was niespodziankę .- po tych słowach , chłopaki od razu pojawili się na schodach .
- sprzątać ! - krzyknąłem
- no już dobra. - powiedział niechętnie Lou.
- a tak w ogóle to gdzie jest Liam ?
- pojechał do Danielle. - odpowiedział Harry .
- idę wziąć prysznic, jak wrócę ma tu być czysto ! - powiedziałem i ruszyłem na górę .
* Perspektywa Niall'a.
Siedziałem sobie spokojnie w kuchni i wyjadałem zawartość lodówki. Nagle usłyszałem krzyki dochodzące z holu. Spojrzałem tam , stał tam wkurzony Zayn i coś krzyczał.
- Chłopaki macie to posprzątać ! - usłyszałem jak krzyczy Malik.
- ale jak to ?! - zapytałem .
- no tak to. - odpowiedział.
- ale ja nic nie zrobiłem to Lou i Harry.
- Harry !! Louis !! Macie to posprzątać , bo jutro mam dla was niespodziankę .- zawołał mulat a po tych słowach pojawił się ''Larry''.
Później już nie słuchałem , ale wiem , że Zayn się ulotnił do swojego pokoju, a Harry i Louis sprzątali to całe pobojowisko.
_________________
miłego czytania . ; ) ;*
piątek, 4 maja 2012
Rozdział szósty .
* dwa tygodnie później.
* Perspektywa Amandy.
Sobota. Rano.
Obudziłam się o 8, nie mogłam zasnąć . Dwa tygodnie temu dowiedziałam się od Kasi, że Zayn i Niall należą do tego całego One direction czy jak to tam się nazywa. Myślę , że dlatego nie wzięli od nas numerów telefonów, ponieważ jesteśmy tylko zwykłymi dziewczynami a oni wielkimi gwiazdami.
Wstałam z łóźka , niestety zawadziłam o szafkę nocną i spadł z niej mój biały Iphone.
- no świetnie. - pomyślałam. Telefon rozpadł się na malutkie kawałeczki.
- muszę iść kupić nowy. - powiedziałam do siebie, kurcze jestem jakaś dziwna , zaczęłam gadać do siebie...
Poszłam do łazienki, wykonałam poranną toaletę, umyłam zęby, wzięłam prysznic i ubrałam się w to (klik) . Włosy zostawiłam rozpuszczone i zrobiłam lekki makijaż. Zeszłam na dół żeby zjeść śniadanie. Postanowiłam nie budzić Kaśki bo po co ? Sama się przejdę po ten głupi telefon i przy okazji zrobię trochę fajnych zdjęć moją lustrzanką. Zrobiłam sobie czekoladowe płatki z mlekiem. Zjadłam , weszłam na górę po torebkę . Spakowałam do niej lustrzankę i inne nie potrzebne rzeczy. Założyłam moje ulubione czarne conversy. Wyszłam , zakluczyłam drzwi . Ruszyłam w stronę centrum. Weszłam do najbliższego sklepu z telefonami . Wybrałam ten (klik). Zapłaciłam i wyszłam. Poszłam w stronę Sarbucks po kawę. Wybrałam Cappucino i postanowiłam iść porobić trochę zdjęć , ruszyłam w kierunku London Eye. Kupiłam bilet i wsiadłam do kapsuły. Razem ze mną i kilkoma osobami wszedł chłopak w bluzie i okularach . Nie wiem czemu ale bacznie mi się przyglądał.. Zignorowałam to i zaczęłam robić zdjęcia.
* Perspektywa Zayn'a.
Zobaczyłem ją. Zobaczyłem tą śliczną blondynkę - Amandę. Stała w kolejce po bilet . Kupiłem bilet i wszedłem do kapsuły. Stanąłem z boku i zacząłem się jej przyglądać, chyba to zauważyła bo spojrzała na mnie i zaraz wyjęła aparat i zaczęła robić zdjęcia krajobrazowi.
- Nie rozpoznała mnie .- pomyślałem .
Postanowiłem do niej podejść. Poszedłem do niej , zakryłem jej rękoma oczy. Wystraszyła się i upuściła aparat.
- czy to mój nieszczęśliwy dzień, czy wszyscy się na mnie uwzięli , wcześniej telefon teraz aparat.- zaczęła po cichu.
- widzisz co zrobiłeś ? - zwróciła się do mnie i zaczęła zbierać popsuty aparat z podłogi.
- bardzo Cię przepraszam , jak chcesz to odkupię Ci ten aparat , albo jakoś Ci to wynagrodzę. - zacząłem przepraszać blondynkę.
- czy my się skądś nie znamy ? - zapytała zdziwniona .
Popatrzyłem na nią i zdjąłem okulary . Ta popatrzyła na mnie z oczami jak pięciozłotówki.
- yyy.. - wyjąkała..
- Zayn , pamiętasz mnie ? - chciałem przypomnieć dziewczynie.
- a tak , pamiętam . dlaczego się nie odzywaliście z Niallem ? - zapytała .
_______________________
czyta ktoś ?
jeśli tak to komentujcie . ; )
miłego czytania .; *
czwartek, 3 maja 2012
Rozdział piąty .
* Perspektywa Niall'a.
Wow..ta dziewczyna ma coś w sobie - myślałem przy jedzeniu tych pysznych naleśników . Zadzwonił telefon Malika..to pewnie Liam - pomyślałem.
-spokojnie, zaraz będziemy w domu - powiedział Zayn i rozłączył się.
- Niall , zbieramy się , tatusiek i chłopaki się martwią, dzięki dziewczyny, mam nadzieję , że się jeszcze zobaczymy. - powiedział mulat.
- cześć - odpowiedziały dziewczyny.
- cześć laski. - powiedziałem uśmiechnięty i wyszedłem z domu dziewczyn.
Ruszyliśmy w stronę naszego domu. Fajnie , że mieszkamy niedaleko dziewczyn.
- czuje , że zaraz będziemy musieli się spowiadać tatuśkowi. - powiedział i zaraz się zaśmiał Malik.
- taaa.patrz Liam już czeka przed drzwiami.
- chłopaki gdzie wy byliście, martwiliśmy się !! - krzyczał jak opętany.
- Liam spokojnie - próbowałem go uspokoić .
- chodźcie , obiad gotowy - krzyczał z kuchni Harry.
Oczywiście musieliśmy im wszytsko opowiedzieć.
A ja w tym czasie uświadomiłem sobie, że zapomniałem wziąść numer telefonu Kasi - co za debil ze mnie - pomyślałem .
* Perspektywa Kaśś.
Wyszli, nawet nie wzięli numerów telefonu. No nic, trzeba wrócić do rzeczywistości.
- co robimy na obiad ? - zapytałam Amandę.
- ty to byś tylko jadła , dopiero skończyłyśmy jeść śniadanie. Ja myślałam , że poopalamy się i popływamy w basenie, ale jak chcesz to zrób sobie ten obiad . - powiedziała Ami z udawaną złością.
- no dobra, chodźmy przebrać się w stroje.
- ok . - powiedziała szczęśliwa .
* Perspektywa Amandy .
Wybrałam ten strój ( klik ) a Kasia ten (klik).
Wylegiwałyśmy się z Kaśś na leżakach przy basenie. Zastanawiałam się czy go jeszcze kiedyś spotkam. .no nic..włożyłam słuchawki do uszu i puściłam playliste. Zasnęłam .
Obudziłam się wieczorem, wstałam , poszłam wziąść prysznic, przebrałam się w te ciuchy (klik) i zeszłam na dół.
- możę obejrzymy jakiś film ? - zaproponowała Kasia.
- okej, czemu nie . - odpowiedziałam i usiadłam na wielkiej i wygodnej sofie.
Oglądałyśmy ' To tylko sex ' lubię ten film .
Obejrzałyśmy film do końca i zasnęłyśmy w salonie.
__________________________
miłego czytania. ; )
mam nadzieje , że ktoś czyta moje wypociny . xd
Wow..ta dziewczyna ma coś w sobie - myślałem przy jedzeniu tych pysznych naleśników . Zadzwonił telefon Malika..to pewnie Liam - pomyślałem.
-spokojnie, zaraz będziemy w domu - powiedział Zayn i rozłączył się.
- Niall , zbieramy się , tatusiek i chłopaki się martwią, dzięki dziewczyny, mam nadzieję , że się jeszcze zobaczymy. - powiedział mulat.
- cześć - odpowiedziały dziewczyny.
- cześć laski. - powiedziałem uśmiechnięty i wyszedłem z domu dziewczyn.
Ruszyliśmy w stronę naszego domu. Fajnie , że mieszkamy niedaleko dziewczyn.
- czuje , że zaraz będziemy musieli się spowiadać tatuśkowi. - powiedział i zaraz się zaśmiał Malik.
- taaa.patrz Liam już czeka przed drzwiami.
- chłopaki gdzie wy byliście, martwiliśmy się !! - krzyczał jak opętany.
- Liam spokojnie - próbowałem go uspokoić .
- chodźcie , obiad gotowy - krzyczał z kuchni Harry.
Oczywiście musieliśmy im wszytsko opowiedzieć.
A ja w tym czasie uświadomiłem sobie, że zapomniałem wziąść numer telefonu Kasi - co za debil ze mnie - pomyślałem .
* Perspektywa Kaśś.
Wyszli, nawet nie wzięli numerów telefonu. No nic, trzeba wrócić do rzeczywistości.
- co robimy na obiad ? - zapytałam Amandę.
- ty to byś tylko jadła , dopiero skończyłyśmy jeść śniadanie. Ja myślałam , że poopalamy się i popływamy w basenie, ale jak chcesz to zrób sobie ten obiad . - powiedziała Ami z udawaną złością.
- no dobra, chodźmy przebrać się w stroje.
- ok . - powiedziała szczęśliwa .
* Perspektywa Amandy .
Wybrałam ten strój ( klik ) a Kasia ten (klik).
Wylegiwałyśmy się z Kaśś na leżakach przy basenie. Zastanawiałam się czy go jeszcze kiedyś spotkam. .no nic..włożyłam słuchawki do uszu i puściłam playliste. Zasnęłam .
Obudziłam się wieczorem, wstałam , poszłam wziąść prysznic, przebrałam się w te ciuchy (klik) i zeszłam na dół.
- możę obejrzymy jakiś film ? - zaproponowała Kasia.
- okej, czemu nie . - odpowiedziałam i usiadłam na wielkiej i wygodnej sofie.
Oglądałyśmy ' To tylko sex ' lubię ten film .
Obejrzałyśmy film do końca i zasnęłyśmy w salonie.
__________________________
miłego czytania. ; )
mam nadzieje , że ktoś czyta moje wypociny . xd
Rozdział czwarty.
* Perspektywa Amandy.
Było już późno.
- Zayn, może już skończymy tą zabawę i wrócimy do domu, gdzie mieszkasz to Cię odwiozę ?
- yyy..taaammm... - jąkał się chłopak..
Domyśliłam się , że w takim stanie nic od niego nie wyciągnę, więc postanowiłam zabrać go do mnie do domu. Podeszłam do Kaśki i zapytałam czy jedzie z nami do domu, powiedziała , że tak i zapytała o coś blondynka. Wzięłam Zayna pod ramię i ruszyłam w kierunku postoju taksówek , Kasia już tam czekała ze swoim kolegą.
- cześć , jestem Niall - przedstawił się blondynek.
- heej..Amanda. - odpowiedziałam i wsiadłam z mulatem do taksówki. Podałam kierowcy adres i ruszyliśmy. Po 15 minutach zatrzymaliśmy się pod samym domem . Podziękowałam kierowcy i zapłaciłam . Weszliśmy do domu. Zaprowadziłam Zayna do pokoju gościnnego i położyłam na łożku. Kaśś zrobiła tak samo z Niallem. Gdy mulat już zasnął ruszyłam do swojego królestwa. Wzięłam prysznic, zmyłam makijaż , założyłam piżamę i poszłam spać.
Obudziłam się około 9. - to wcześnie jak na mnie . - pomyślałam i postanowiłam poszukać jakieś ciuchy dla chłopaków. Znalazłam dwie pary za dużych na mnie dresów i dwie duże koszulki. Zaniosłam im do pokoi i poszłam do kuchni zrobić śniadanie.
* Perspektywa Zayn'a.
Obudziłem się w nie swoim pokoju to było dziwne. No ale cóź , nieźle zabalowałem tej nocy. Zobaczyłem na szafce ciuchy , więc wziąłem je i poszłem w kierunku łazienki. Wykonałem poranną toaletę , umyłem zęby, wziąłem prysznic i założyłem dresy i koszulkę.
Ruszyłem w stronę kuchni w której zawzięcie rozmawiały dwie dziewczyny, jedną z nich kojarzyłem z wczoraj.
- cześć Zayn, masz to powinno pomóc na kaca. - powiedziała śliczna blondynka, czekaj jak ona miała na imię..aa.. Amanda.. Podała mi szklankę z jakąś cieczą.
- dziękuje. - uśmiechnąłem się i wypiłem to ochydztwo.
- smacznego - powiedziała brunetka i podała mi talerz z naleśnikami.
- dzięki.
- a tak w ogóle to jestem Kasia. - powiedziałam zielonooka.
- Zayn , miło mi.
Do kuchni wszedł Niall. Zdziwiłem się widząć go tutaj.
- Niall , co ty tu robisz ?
- stoje nie widzisz ? - odpowiedział i pokazał mi język . Kasia podała mu naleśniki. Gdy zjedliśmy podziękowaliśmy i zaczęliśmy się zbierać . Zadzwonił mój telefon. Liam . Tak myślałem, pewnie się martwi .
* - Zayn gdzie wy jesteście ?! - krzyczał zdenerwowany .
- spokojnie, zaraz będziemy w domu. - odpowiedziałem i się rozłączyłem *.
- Niall , zbieramy się , tatusiek i chłopaki się martwią , dzięki dziewczyny, mam nadzieję , że się jeszcze zobaczymy. - powiedziałem i wyszedłem.
- cześć . - odpowiedziały.
- cześć laski. - powiedział Niall.
____________________
taa... wiem nudne..
miłego czytania . ;*
Subskrybuj:
Posty (Atom)



